Kolejna porażka Morsów

Podopieczni trenera Stefanika nie sprostali dziś Victorii Czermin przegrywając 0:1

Igloopol  zagrał w składzie: Łukasz Psioda, Damian Socha, Piotr Mikulski ( od 77 min. Sławomir Smagacz ), Marcin Mitręga, Kacper Rogowski, Maciej Jędrzejczyk, Łukasz Stefanik, Kamil Machnik ( od 77 min. Kamil Łukaszewski ), Adrian Brzostowski, Paweł Micek (od 87 min. Mateusz Oleksy ), Hubert Hendzel

Goście wystąpili w składzie: Petrykowski, Trzpis, Pancerz, Pezda, Polak, Abramowicz, Świst, Hul, Głodzik, Barszcz, Soboń

Żółte kartki: 4 min. Trzpis, 11 min. Soboń, 69 min. Świst, 81 min. Stefanik

Mecz sędziowali: sędzia główny – Paweł Pitak, a na liniach Hubert Lenik i Rafał Jakiela

Dzisiejszy rywal był trudnym i wymagającym przeciwnikiem. W poprzednim sezonie drużyna z Czermina długo walczyła o fotel lidera ustępując miejsca innym ekipom dopiero pod koniec rozgrywek.

Igloopol miał kilka sytuacji po których mógł zdobyć bramkę. Pierwszą dogodną sytuację miał już w 12 min. Machnik jednak strzelił bardzo niecelnie. Następnie głową bardzo bliski otwarcia wyniku był w 33 min. Brzostowski, ale piękną paradą wykazał się bramkarz gości. W 44 min. doszło do wielkiego zamieszania pod bramką Petrykowskiego…najpierw sytuację marnuje Brzostowski, następnie do piłki dopadł Hendzel lecz też nie dał rady, a odpitą piłkę uderzał na końcu Micek, ale i ten strzał został zablokowany.

O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą przekonaliśmy się chwile później tuż przed gwizdkiem na przerwę kiedy to Głodzik zdobył bramkę dla Victorii. Jak się później okazało była to bramka na miarę zwycięstwa.

Akcja bramkowa w ostatniej minucie pierwszej połowy nie była jedyną jaką mieli goście. Bardzo niebezpieczny strzał już w 17 min. zablokował Jędrzejczyk. 8 minut później kolejną sytuację ratuje Socha. W 38 min. niepewną interwencję maił Psioda ale piłka na szczęście ostatecznie wylądowała w jego rękach, a nie pod nogami atakujących zawodników gości, którzy z najbliższej odległości mogliby wtedy umieścić piłkę w naszej bramce.

Bardzo niebezpieczny był Abramowicz, który kilkukrotnie próbował zdobyć bramkę głową jednak na nasze szczęście wszystkie strzały były niecelne.

Najlepszą okazję mieli goście w 68 min. kiedy to sam na sam z naszym bramkarzem wyszedł Soboń jednak nie trafił w światło bramki.

W meczu nie brakowało nerwowych sytuacji o czym świadczą 4 żółte kartki ( 3 dla Victorii ). Również decyzje sędziów kilkukrotnie były bardzo kontrowersyjne.

Według naszej opinii Igloopol powinien mieć podyktowane 2 rzuty karne. O ile w pierwszej sytuacji,  w 30 min. w której w polu karnym faulowany był Brzostowski jeszcze można by dyskutować, o tyle w drugiej mającej miejsce w ostatniej minucie meczu karny był na 100%. W obu przypadkach sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia.

Pozostał więc spory niedosyt po dzisiejszym spotkaniu i kolejna gorzka porażka do przełknięcia.

Na pewno sporym mankamentem naszej drużyny jest słaba skuteczność. Dokładnie pilnowany Brzostowski, który dla biało-niebieskich zdobył na wiosnę najwięcej goli, nie ma łatwego życia w polu karnym. Dlatego jeśli nie znajdą się kolejne ”strzelby” w naszej drużynie to sytuacja może wcale nie być taka różowa.

 

Zapis relacji live