
Biało-niebiescy spotkali się dziś na pierwszym treningu w hali Domu Sportu.
W zajęciach pod wodzą trenera Stefanika uczestniczyli: Brandys, Nalepka, Jędrzejczyk, Rogowski, Oleksy, Mitręga, Halz, Mikulski, Machnik, Chmiel, Chmura, Pisarek.
Z drużyną trenował również Adrian Brzostowski, który jest blisko przejścia do Izolatora, jednak ostateczna decyzja o jego ewentualnym transferze do Boguchwały ma zapaść do końca tygodnia. Do tego czasu ”Brzosti” pozostaje zawodnikiem Igloopolu.
Z nowych twarzy chętnych do występów w biało-niebieskich barwach można było dziś zobaczyć Rafała Więcka ( Kamieniarz Golemki ) i Wojtka Jagodę ( LKS Łopuchowa ). Swoją kandydaturę do gry przy Sportowej zgłosił również Bartek Bogacz ( Brzostowianka Brzostek ) który dziś niestety nie mógł trenować z drużyną.
Z trybun trening obserwował wracający do zdrowia po chorobie Damian Socha i Łukasz Psioda, który przeszedł operację pachwiny i będzie pauzował co najmniej do marca.
Ze względów zawodowych nie zobaczyliśmy dzisiaj na boisku Łukasza Stefanika i wracającego do drużyny po półrocznej przerwie Piotra Długosza, ale na tych zawodników z pewnością możemy liczyć w zbliżającej się rundzie wiosennej. Sprawa z wyżej wymienionymi tj. Więckiem, Jagodą i Bogaczem nie jest jeszcze przesądzona i wszystko zależy od tego czy zawodnicy dogadają się z klubem o czym z pewnością poinformujemy.
O komentarz do transferowych zawirowań i planów na najbliższe tygodnie poprosiliśmy trenera Igloopolu Józefa Stefanika.
igloopol.info: Panie trenerze…wiosna zapowiadała się spokojnie tymczasem sytuacja trochę się skomplikowała. Mam na myśli głównie możliwość zmiany klubu przez Adriana Brzostowskiego, jak również brak Pawła Micka. To chyba duża strata dla drużyny?
Józef Stefanik: Tak, z pewnością jest to problem jeśli chodzi o siłę ofensywną drużyny, jednak na dzień dzisiejszy Adrian wciąż jest naszym zawodnikiem i kto wie, może tak zostanie. Do składu wrócił Halz i Pisarek, który też potrafi strzelać, a być może zagra z nami Rafał Więcek i Bartek Bogacz, który musi jedynie trochę popracować przed sezonem nad formą, ale z pewnością jest to zawodnik, który potrafi się zastawić, dograć celnie piłkę, więc może dużo wnieść do zespołu. Jeśli wszystko dobrze się poukłada to wcale nie musi być tak źle.
igloopol.info: Mamy kilku zawodników którzy z przodu na pewno potrafią się odnaleźć i coś strzelić. Kto zastąpi w środku Pawła Micka?
Józef Stefanik: Oczywiście szkoda, że nie będzie z nami ”Mica” ale jest Kamil Machnik, w środku spokojnie poradzi sobie Długosz, bo jest to zawodnik, który może grać praktycznie wszędzie, ale bardzo liczę na Kamila Łukaszewskiego. To młody, bardzo perspektywiczny zawodnik. W ostatnim czasie pojawiał się na boisku głównie jako zmiennik. Teraz gdy nie ma Micka ma szanse wejść na stałe do pierwszej 11-tki i stać się bardzo ważnym ogniwem w tej drużynie. Czy wykorzysta szansę? Wszystko zależy od niego.
igloopol.info: Czy zawirowania kadrowe wpłyną w jakiś sposób na sposób gry Iglooplu?
Józef Stefanik: Jestem zwolennikiem otwartej gry i zawsze będę preferował grę ofensywną. Pod tym względem raczej nic się nie zmieni.
igloopol.info: Wszyscy z niecierpliwością czekamy na pierwsze sparingi, które pokażą w jakiej formie są biało-niebiescy przed walką o tytuł mistrzowski. Czy mamy dobrych sparingpartnerów? Niektórzy uważają, że powinniśmy szukać silniejszych drużyn.
Józef Stefanik: Nie uważam, że będziemy grać ze słabymi drużynami. Większość to zespoły 4 ligowe. Gramy z zespołami, które przede wszystkim chcą grać z nami i z którymi możemy pograć, a nie tylko pobiegać. Jeśli chciałbym żeby chłopaki pobiegali to wziąłbym ich na wały. Zawodnik musi grać, zwłaszcza ci młodzi potrzebują dużo gry. Gry z przeciwnikiem z którym mogą rywalizować, a nie tylko asystować.
