Igloopol Dębica 2:0 Radomyślanka Radomyśl Wielki

Igloopol Dębica 2:0 Radomyślanka Radomyśl Wielki

Bramki:
1:0  Brzostowski 5 min.
2:0 Jędrzejczyk 20 min.

Igloopol: Psioda – Syguła, Mikulski, Socha, Stefanik, Micek(85. Oleksy), Machnik(60.Skarbek), Brzostowski, Jędrzejczyk(75. Halz), Mitręga (70.Smagacz), Rokita(60.Długosz)

Radomyślanka: Polak – Szydło Paweł.(80. Świader), Szydło Kamil, Szydło Piotr, Gruszka, Giza, Kosinski, Bytnar, Dopart, Dudek Kamil(63. Dudek Wojciech), Skowron(85. Grzanka)

Kartki:
Igloopol: Micek, Długosz
Radomyślanka: Szydło P, Bytnar

Sędziowali: Albin Kijowski, oraz Artur Szelc i Dawid Klamuł (Krosno)

 

W sobotnim spotkaniu 20 kolejki V ligi dębickiej Igloopol Dębica 2:0 pokonał Radomyślankę Radomyśl. Dla gospodarzy bramki strzelali Adrian Brzostowski i Maciej Jędrzejczyk. Po tym zwycięstwie Igloopol w dalszym ciągu pozostaje na pozycji lidera rozgrywek.

 

Od początku spotkania zaatakowali gospodarze i juź w 5 min. mogli cieszyć się z prowadzenia. Z rzutu wolnego z prawej strony pola karnego dośrodkował Paweł Micek, a „Brzosti” ładną główką zdobył swojego siódmego gola w sezonie. Po strzelonej bramce Igloopol nie zwalniając tempa, atakował bramkę rywala. Około dziesiątej minuty meczu nad stadionem przeszła potęźna nawałnica z gradobiciem, a prowadzący zawody Albin Kijowski przerwał mecz zapraszając obie ekipy do szatni… 

Prawie po półgodzinnej przerwie lepiej w grę weszli przyjezdni, dwukrotnie stwarzając ciekawe akcje pod bramka Psiody. Po kilkuminutowy okresie dominacji Radomyślanki, inicjatywę ponownie przejmują „morsy”. W dwudziestej minucie piłkę przed polem karnym przejmuje Brzostowski, mija dwóch rywali i uderza na bramkę, instynktownie piłkę przed siebie odbija Polak, a nadbiegający Jędrzejczyk z zimną krwią pakuje ją do bramki, 2:0 dla Igloopolu. Kwadrans przed końcem pierwszej połowy goście odpowiedzieli grożnym strzałem z rzutu wolnego Giźy, po którym piłka przeszła tuź nad poprzeczką. Do przerwy gospodarze mogli zdobyć jeszcze jedną bramkę, jednak będący w wyśmienitej okazji Marcin Mitręga zamiast strzelać na bramkę, próbował odgrywać piłkę i szansę diabli wzięli.

 

Po zmianie stron podopieczni trenera Stefanika cofnęli się do defensywy nastawiając się na kontratak. Widać było, źe majowy maraton kosztował naszych piłkarzy mnóstwo zdrowia. Na boisku pojawiło się kilku nowych zawodników, dających odpocząć podstawowym graczom. Mimo zmęczenia gra mogła się podobać. Nasi piłkarze stworzyli sobie kilka bramkowych sytuacji, najlepsze zmarnowali Halz, Brzostowski i Smagacz, po których uderzeniach piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki Radomyślanki. Po upływie regulaminowego czasu i kilku doliczonych minut za przerwy w grze, arbiter odgwizdał koniec meczu, w którym Igloopol odniósł swoje czternaste zwycięstwo w sezonie.

 

Kolejny mecz nasi piłkarze rozegrają na wyjeżdzie w niedzielę 5 maja o godz. 17:00 z Brzostowianką  Brzostek.